"Zastaw się, a postaw się" jest wciąż żywe w kontekście ważnych uroczystości, tj. ślub, komunia, czy święta

Zastaw się i postaw… zastawy stołowe!

„Zastaw się, a postaw się” to przysłowie, którego początki sięgają sarmatyzmu, czyli ideologii propagowanej przez polską szlachtę od końca XVI wieku, aż do połowy wieku XVIII. Szlachta twierdziła, że pochodzi od starożytnego ludu Sarmatów, po których to miała odziedziczyć: umiłowanie wolności, męstwo i odwagę, ale również dobroduszność i gościnność. Gości podejmowano z przepychem, często ponad stan posiadania – pożyczając pieniądze i… zastawy stołowe. 

Sarmackie zwyczaje

Sarmaci podejmowali gości z radością i przepychem, choćby mieli się zastawić! Sarmaci byli królami życia, celebrującymi „tu i teraz”. Dużą wagę przywiązywano do więzów rodzinnych i towarzyskich, chętnie rozmawiano (historycy wspominają nawet, że było to ulubione zajęcie sarmatów) na wszystkie tematy – byle dużo i głośno. Gości przyjmowano bardzo chętnie (wszak można było porozmawiać!) i z równy zapałem podejmowano krewnych i przyjaciół, jak i nieznajomych i cudzoziemców. W parzę z tą uroczą otwartością szła chęć pokazania się (już nie tak urocza). Gościnność wiązała się z wystawnością – sarmaci chcieli zaprezentować się swoim gościom jako ludzie bogaci, których stać na… właściwie na wszystko. Normą było zatem pożyczanie pieniędzy, suto zastawiane stoły, z przepychem ozdabiane. Co prawda zwyczaj ozdabiania stołów zastawami stołowymi upowszechnił się dopiero na początku XIX wieku, ale nóż, łyżka i widelec były w użyciu już w XVII wieku, a posiadanie zastawy stołowej w XVIII wieku – było wyznacznikiem zamożności i prestiżu.

Zastawy stołowe dzisiaj

Biała zastawa stołowa podbija serca prostotą i elegancją, jest stosunkowo niedroga i uniwersalnaDzisiaj zastawy stołowe to standard, a „zastaw się, a postaw się” jest wciąż aktualne i wyraźnie widoczne przy okazji świąt i ważnych rodzinnych uroczystości – zwłaszcza w rodzinach wielopokoleniowych i na wsiach. Po latach mody na talerze, miski i filiżanki ozdabiane kiczowatymi jabłuszkami i kolorowymi szlaczkami – do łask wraca prostota i elegancja, której główną przedstawicielką jest biel (obecna w ofertach większości sklepów, np. TUTAJ). Tym, co ma przykuwać wzrok są pięknie podawane, fantazyjnie ozdabiane (i oczywiście smaczne, najlepiej na pierwszy rzut oka!) potrawy. Talerz ma być li tylko podstawą i tłem dla tego, co stanowi właściwą treść, czyli… jedzenia. Zauważamy to nie tylko w prywatnych domach, ale również w restauracjach, czy karczmach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.