Ciąża i poród to ogromne wyzwanie dla kobiecego organizmu, dlatego warto dać sobie czas na regenerację

Jak wrócić do formy po ciąży? Fakty i mity

Jak wrócić do formy po ciąży? To temat, który ciąży wielu kobietom – dosłownie i w przenośni. Ciąża to ogromne wyzwanie dla kobiecego organizmu, który radzi sobie z nim… różnie. Jedne z nas przytyją przepisowe 8-10 kg i w ciągu kilku tygodni po porodzie nie będzie śladu po niedawnej ciąży. Inne z nas przytyją więcej, a z nadprogramowymi kilogramami będą walczyć miesiącami, a nawet latami… Czy istnieją jakieś sprawdzone, uniwersalne sposoby na powrót do formy po ciąży? Kiedy można zacząć ćwiczenia po porodzie? Jaka dieta po porodzie pomoże nam w dojściu do wagi sprzed ciąży? 

Jak szybko schudnąć po ciąży – fakty

Joga to doskonały sposób na pierwszą formę aktywności po porodzie i połoguOkres bezpośrednio po porodzie to tzw. połóg. To czas niezbędny dla naszego organizmu, by ten miał szansę zregenerować się po tym gigantycznym wysiłku, którym było wydanie na świat dziecka. Nie zaleca się rozpoczynania regularnych treningów przed 6. tygodniem po porodzie. Jeśli czujemy się dobrze i chcemy szybko (jeszcze w połogu) wrócić do aktywności fizycznej – koniecznie skonsultujmy ten fakt z naszym ginekologiem, który oceni, czy ćwiczenia będą bezpieczne. Jeżeli lekarz stwierdził brak przeciwwskazań do podjęcia aktywności fizycznej – możemy po woli zacząć wracać do sportu. Bezpieczną, relaksującą i oddziałującą kompleksowo na nasz organizm formą aktywności fizycznej jest pływanie. Możemy również zapisać się na jogę (również tę  przeznaczoną dla mam z dziećmi) lub stretching.

Nic za to nie stoi na przeszkodzie, by od razu po porodzie wziąć pod lupę swoją dietę. To idealny (bo przełomowy) moment, by zacząć coś zupełnie od nowa. Jeśli wiec przed ciążą lub podczas niej (zachcianki, wiadomo!) zdarzały nam się jedzeniowe grzeszki mniejsze i większe – po porodzie możemy z nich po prostu zrezygnować. Po co nam słodycze, skoro w ramionach trzymamy najsłodszą istotę na świecie? Po co nam fast food, skoro wszystko co teraz się dzieje w naszym życiu wymaga skupienia i uważności w tempie slow?

Karmienie piersią to wydatek energetyczny rzędu 500-600 kcal na dobę - również z tego powodu warto karmić!Karmienie piersią to wydatek energetyczny rzędu 500-600 kcal dziennie, co zdecydowanie pomaga w zrzuceniu nadprogramowych kilogramów. Ważne jest również zadbanie o nasze poporodowe rany – im szybciej się wygoją, tym szybciej będziemy mogły wrócić do pełnej aktywności. Z reguły szybciej do formy wracają kobiety, które rodziły siłami natury, niż te, które urodziły poprzez cesarskie cięcie (to operacja, która wymagała przecięcia wszystkich powłok brzusznych, które następnie trzeba było ze sobą pozszywać).

Jak wrócić do formy po ciąży – obalamy mity

  1. Podczas karmienia piersią nie mogę być na diecie. Oczywiście, że możesz! Dieta to po prostu sposób odżywiania się i wcale nie musi oznaczać głodówki! Pod tym pojęciem kryje się po prostu odpowiednio skomponowane menu, w którym nie powinno zabraknąć żadnych ważnych dla naszego zdrowia składników odżywczych. Dieta eliminacyjna? Tylko wtedy, gdy nasze dziecko cierpi na jakąś alergię pokarmową i pediatra zaleci nam zrezygnowanie z przyjmowania np. produktów mlecznych. Wyeliminować natomiast możemy z czystym sumieniem słodycze – cukier w tej postaci nie wniesie niczego dobrego do naszych starań o powrót do formy sprzed ciąży.
  2. Podczas karmienia piersią nie można trenować. To oczywiście bzdura! Można, ale trzeba to robić z głową. Sam trening nie ma absolutnie żadnego wpływu na laktację, bo niby jaki miałby mieć? Tym, co może negatywnie odbić na laktacji jest niewłaściwa dieta, która nie dostarcza organizmowi matki karmiącej wystarczającej ilości kalorii. W okresie laktacji zapotrzebowanie kaloryczne wynosi około 2500 – 2800 kcal/dobę, czyli jest wyższe o około 500-600 kcal w stosunku do zapotrzebowania kobiety niekarmiącej piersią. Jeżeli dodatkowo uprawiamy aktywność fizyczną, to utraconą podczas treningu energię również powinniśmy uzupełnić. Bardzo ważne jest również prawidłowe nawadnianie organizmu oraz noszenie dobrze dopasowanego biustonosza sportowego, który podtrzyma cięższe piersi. 
  3. Nie muszę być na diecie, ani trenować – przecież karmię piersią, więc waga sama zleci. Nie zleci! To znaczy – trochę zleci, ale tylko pod warunkiem, że nie będziemy się nadmiernie objadać. Karmienie piersią to czynność, na którą zużywamy około 500-600 kcal dziennie. Jest to więc odpowiednik całkiem dobrego treningu, ale nie ma mowy o tym, żeby go zastąpił. Jeżeli liczymy na to, iż sam fakt karmienia piersią załatwi za nas sprawę nadprogramowych kilogramów – najprawdopodobniej jesteśmy w błędzie.
  4. Nie karmię piersią, więc i tak nie uda mi się schudnąć! To dopiero bzdura! Jeśli nie karmimy piersią może nam by trochę trudniej (dokładniej o te 500-600 kcal, które zużywa kobieta karmiąca piersią), ale to nie determinuje sprawy powrotu do formy po ciąży! Wyłącznie od nas zależy to, czy i jak podejdziemy do sposobu odżywiania się oraz czy uda nam się wygospodarować czas na treningi.

Macierzyństwo to najpiękniejsza przygoda kobiety- wchodzę w to bez względu na ewentualne nadprogramowe kilogramy

Bez względu na to jak szybko uda nam się wrócić do formy po porodzie – pamiętajmy, że od teraz w naszym życiu jest ktoś bardzo ważny. Choć czasem uniemożliwia wyjście na trening, czy zjedzenie ciepłego posiłku – to właśnie dla niego należy się postarać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.