Kupowanie wyprawki szkolnej to ważna część przygotowań przed rozpoczęciem roku szkolnego

Violetta idzie do szkoły!

Możliwość wybrania sobie szkolnych przyborów, plecaka, piórnika i zeszytów to jedno z bardziej wyrazistych wspomnień z mojego dzieciństwa. Te godziny spędzane z mamą w sklepie papierniczym na wybieraniu kolorów i wzorów, te dylematy: dwustronny czy jednostronny, z wyposażeniem czy bez… My jednak mieliśmy dużo mniejszy wybór niż mają obecnie nasze dzieci. Na dzisiejszych gadżetach szkolnych królują idole z kreskówek i młodzieżowych seriali, okładki zeszytów są we wszystkich kolorach tęczy, a urodzaj gumek, strugaczek i ołówków może przyprawić niejednego rodzica o zawrót głowy. Na szczęście dzieci odnajdują się w tym całkiem nieźle.

Licencjo, czemuś taka droga?

Koszt wyprawki z roku na rok jest wyższy, również z powodu licencjiJeżeli pozwolimy dziecku na wybranie sobie choćby części szkolnych przyborów z tzw. licencją, czyli produktów legalnie ozdobionych kultowymi postaciami z ulubionych dziecięcych bajek lub seriali – musimy liczyć się z wydaniem kwot zdecydowanie większych, niż w wypadku tych samych rzeczy owej licencji nie posiadających. Kupując z dzieckiem szkolną wyprawkę warto podejść do tematu racjonalnie i nie przepłacać za obrazek, zwłaszcza że częstą praktyką jest obrazek umieszczony jedynie na zewnętrznym opakowaniu, ale już nie na samym produkcie. Na przykładzie kredek: te same grube kredki ołówkowe w zwykłym przezroczystym opakowaniu kosztują około 14 złotych, a kredki (dokładnie takie same) w pudełku ozdobionym twarzą ślicznej Violetty lub mniej ślicznego Spidermena – około 18 zł. Kredki na których faktycznie jest wizerunek ukochanej postaci (na każdej sztuce kredki) – mogą nas kosztować nawet około 25 złotych.

Violetta rządzi

Gadżety szkolne z ukochaną Violetta to absolutny hit w tym roku szkolnymW tym roku niepodzielnie rządzi Violetta (wśród dziewczynek oczywiście). Wyprawka szkolna córki to niemal hołd złożony śpiewającej i tańczącej nastolatce, bohaterce serialu „Violetta”. Córka ma już plecak z Violettą (na szczęście z zeszłego roku), piórnik z Violettą oraz worek na buty z Violettą i buty z… Violettą. Dla urozmaicenia i równowagi psychicznej (mojej) wybrała zeszyty z uroczymi bohaterkami kreskówki „Kraina Lodu”. Oczywiście w szkolnej garderobie również nie mogło zabraknąć rozśpiewanej idolki: są koszulki z Violettą i legginsy z… no wiadomo z czym. Zmęczyłam się pisaniem słowa „Violetta”!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.