Gotowanie na parze w wielkim garze

Ugotowane w garze, na parze

„Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę…”. Statkiem na parę można z pewnością niejedno przepłynąć i niejedną przygodę przeżyć. Ja zaczynam właśnie swoją przygodę z parą, ale nie ma ona nic wspólnego z wodnymi środkami transportu. Wyruszam w rejs, gotowa do podbicia nowych lądów i uzbrojona w… naczynia do gotowania na parze.

Od dłuższego czasu chodził za mną temat gotowania na parze – te wszystkie smakowite (i proste!) przepisy, liczne opinie zadowolonych internautów, wyniki testów i porównań różnych dostępnych na rynku naczyń… Po przeczesaniu niezliczonej ilości wirtualnych stron – byłam pewna: chcę takie naczynie! Rozpoczął się najtrudniejszy etap – wiercenie dziury w brzuchu małżonka… Wierciłam intensywnie, ale niezbyt długo. Wśród morza argumentów przeważył ten jeden najważniejszy – córki. Gotowanie na parze to najzdrowszy sposób przyrządzania posiłków, jeśli bym więc dostała ów magiczny garnek to nasze dzieci jadły by po prostu lepiej.

I tak oto stałam się dumną posiadaczką naczynia do gotowania na parze.

Zaczyna się nowa era w mojej kuchni pod roboczym tytułem: stop stratom”. Wiecie, że podczas tradycyjnego gotowania około 40% witamin i minerałów zawartych w produktach ulga zniszczeniu? To bardzo dużo! Rekordzistką jest witamina C, której porządne ugotowanie odbiera nawet 70% wartości. Para, w której gotujemy dowolny produkt (wszystkie warzywa, drób i cielęcina, ryby) osiąga nawet 120 stopni Celsjusza – warto o tym pamiętać, bo wbrew wszelkim pozorom to na parze można łatwo rozgotować potrawy. Para wodna sprawia, że warzywa ugotowane tą metodą zachowują swoje piękne kolory, zyskują wyrazisty smak, są jędrne i smaczne. Do kwestii przyprawiania należy podejść ostrożnie – np. raczej unikajmy solenia produktów, gdyż para wodna wydobywa sól i może się okazać, że… przesoliliśmy. Nie żałujmy sobie natomiast ziół – tych możemy sypać bez ograniczeń. Oprócz ewidentnych korzyści zdrowotnych, są jeszcze te praktyczne: potrawy gotują się krócej niż w wodzie, nic nie wykipi i się nie przypali. No to co gotujemy?

One thought on “Ugotowane w garze, na parze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.