Ślady Świętego Mikołaja

Wiara w Świętego Mikołaja sprawia, że dzieciństwo naszych maluchów jest magiczne. Emocje związane z pojawiającymi się nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy prezentami są tymi, które większość z nas pamięta przez całe swoje życie. Dlatego tak bardzo staram się podtrzymać tę wiarę w instytucję Mikołaja. Choćby jeszcze rok, dwa lub… Staram się! Jak? Oto moje sposoby.

W tym roku ogromną popularnością w internecie cieszył się film, w którym Święty Mikołaj zwraca się bezpośrednio do naszego dziecka. Filmik trwa około 7 minut, w trakcie których nasze potomstwo słyszy Mikołaja zwracającego się do dziecka po imieniu, ma jego zdjęcie i doskonale wie, o czym maluch marzy i gdzie mieszka. Wszystko to za sprawą prostej strony internetowej, na którą wgrywamy 4-5 zdjęć, a po opłaceniu usługi (koszt około 30-40 zł) – spersonalizowane wideo jest gotowe do pobrania w ciągu maksymalnie kilkudziesięciu minut.

Spersonalizowany film, w którym Mikołaj zwraca się do dziecka po imieniu to gwarancja niezapomnianych emocji i świetna pamiątka na lata

Tańszą wersją filmu, genialną dla nieco starszych dzieci, które posiadły już umiejętność czytania będzie… list od Mikołaja. Przyjdzie pocztą, w kopercie obitej mikołajowymi pieczątkami i będzie adresowany do konkretnego dziecka lub np. do rodzeństwa.

List od Mikołaja będzie ogromną niespodzianką dla dziecka i rewelacyjną pamiątką

Co jeszcze możemy zrobić, by podtrzymać wiarę w Świętego Mikołaja? Ślady! Jak je zrobić? Możemy przygotować szablon z twardszej kartki, który po położeniu na podłodze – oprószymy mąką. Drugą opcją są naklejki do kupienia w sklepach internetowych – przyklejamy ślad i gotowe.

Ślady Mikołaja! Prawie jak prawdziwe! Uwaga: starsze dzieci nie dadzą się na to nabrać!

Ślady butów Świętego Mikołaja? Bezcenne przeżycie!

Mikołaj oprócz śladów może również zostawić wiadomość dla dziecka. Ot choćby taką, napisaną palcem w „śniegu”. W rolę śniegu wcielić może się mąka, soda oczyszczona lub proszek do pieczenia…

Ślady Mikołaja to namacalny dowód na to, że tu był! Skąd inaczej by się wzięły?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.