Pierwsze kaszki zjadane łyżeczką to wielki krok małego człowieka... Smacznego!

Kaszki dla niemowląt i nie tylko

Mimo, że moje dzieci mają już po kilka lat, wciąż pamiętam ten moment, w który miały po kilka miesięcy… i mogłam im w końcu (!) zacząć podawać coś więcej niż tylko pierś. Obie były głodomorami, a przespanie całej nocy leżało w sferze marzeń. Kiedy jednak skończyły pierwsze półrocze stanął przed nami otworem świat pełen sycących… kaszek! Smaczne mleczne posiłki wypełniały małe brzuszki na dłużej i pozwalały im i mnie nieco odpocząć. Zaczęły nawet zdarzać się przespane w całości noce!

Do wyboru, do koloru

Sycąca kaszka na dobranoc to nadzieja na przespaną nocObie córki jadły kaszki Nestle. Wybierałam te zgodne z aktualnym wiekiem dzieci, czyli dedykowane dzieciom po ukończeniu określonego miesiąca życia. Testowaliśmy różne smaki i konsystencje. Zbawienne okazały się kaszki „Dobranoc”, które faktycznie gwarantowały… dobrą noc. Poranki witaliśmy często kaszkami na „Dzień Dobry” i najczęściej również one gwarantowały… dobry dzień. Tym, co było dla mnie najważniejsze przy wyborze kaszkowej marki – to gwarancja, że produkty nie są dodatkowo dosładzane cukrem. Owszem, marzyłam o sycących węglowodanach, które pozwolą na robienie dłuższych przerw między karmieniami, ale chciałam, aby były to węglowodany naturalnie obecne w zbożach. Wybrane kaszki były dodatkowo wzbogacane kompozycją immunoskładników wspomagających odporność dzieci, a takżeKaszki do picia to wygodna i smaczna propozycja dla każdego najważniejszymi witaminami oraz aktywnymi kulturami bakterii Bifidus BL (tymi samymi, które maluchy karmione piersią mają już w swoich żołądach).

Kaszkowy come back!

Córki okresy niemowlęctwa mają już za sobą, a co za tym idzie – raczej omijamy w sklepach działy z żywnością dla maluchów. Jednak podczas ostatnich zakupów, wykorzystując chwilę mojej nieuwagi (oglądałam książki w wyprzedażowy koszu!), dzieci wynalazły Nestle kaszki do picia w kartonikach i stanowczo zażądały kupienia, bo one pić będą, bo lubią, bo chcą! Mamo kup! Co zrobiłam? Kupiłam! Z sentymentu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.