Eleganckie wnętrze samochodu

Jazda bez trzymanki

Pokaż mi swój samochód, a powiem ci… czy masz dzieci. Potomstwo przewożone w aucie jakby z automatu obniża standard pojazdu. Tapicerka już nigdy nie będzie taka sama, dywaniki również, a także: szyby, podsufitki i co tylko jeszcze znajduje się w zasięgu dziecięcych rąk i nóg. Nawet muzyka płynąca z wewnętrznych głośników się zmieni – zamiast ulubionego radia będziemy słuchać wzniosłych pieśni o krasnoludkach wędrujących przez las, hopsasa.

Istnieje cała masa złotych rad oraz złotych gadżetów, które mają ochronić nasz samochód przed małymi barbarzyń… tfu! – przed naszymi kochanymi dziećmi.

Oto kilka z nich:

1. Nie podawać dziecku w aucie przekąsek ani napoi (tak, jasne – przecież to na dłuższą metę misison impossible!).
2. Jeżeli musisz podać dziecku w aucie przekąskę niech to będzie coś w miarę bezkolizyjnego, choć tak naprawdę każda przekąska podana w samochodzie niesie ze sobą ryzyko dla tapicerki. Zdecydowanie unikaj ciastek z kremem i lepiących owoców (np. banana). Herbatniki i biszkopty staną się kruszącą bronią w rękach dziecka, ale lepsze to niż broń krusząco smarująca (czyli np. kanapka z dżemem).
3. Jeżeli musisz podać dziecku w aucie picie – podaj wodę. To jedyna ciecz, która nie narobi szkód, gdy się rozleje, a rozleje się na pewno…
4. Zorganizuj dzieciom zajęcie na czas dłuższej podróży (przy czym dłuższa podróż to dla dziecka jazda trwająca więcej niż… 20-20 minut). Ze starszymi dziećmi pobawmy się w zabawy słowne – np. zapamiętywanie ciągu wyrazów lub wymyślanie kolejnego wyrazu zaczynającego się na ostatnią literę z wyrazu poprzedniego. Dużo radości sprawią całej podróżującej rodzinie zagadki i rymowanki (np.: „fokuś, fokuś abeeś, łaciaty jak naś pieś” – tłumaczę twórczą rymowankę córki: „focus, focus abs, łaciaty jak nasz pies”). Młodsze dzieci można zainteresować widokami za oknem, zachęcić do liczenia mijanych drzew, budynków lub samochodów o określonym kolorze. Świetnie sprawdzają się znikopisy, a także… nowe technologie (pozwólmy dziecku pobawić się telefonem, albo oglądnąć bajkę na tablecie lub przenośnym dvd). Zajęte dziecko nie będzie samo wymyślało sobie zajęcia, co w małej przestrzeni naszego samochodu może mieć zgubne skutki.
5. W obiektywnie długiej podróży (czyli takiej, która trwa kilka godzin) – róbmy częste przerwy, które pozwolą na rozprostowanie kości i dotlenienie się oraz spożytkowanie nadmiaru dziecięcej energii.
6. Zaopatrzmy się w ochraniacze, uchwyty do kubków, podkładki, maty…  – wszystko co tylko sensownie pomoże zabezpieczyć wnętrze samochodu przed działalnością dzieci.

Im mamy nowszy samochód – tym bardziej w oczy kole każda plamka i każdy trudny do wydobycia okruch… Pozostaje nam tylko jedno: zaakceptować fakt, że rodzinne auto nigdy nie będzie tak czyste jak auto singla. Jedyna pociecha w tym, że dzieci nie wpływają na parametry techniczne pojazdu – możemy zatem nasze motoryzacyjne „uczucia” przelać na  technologiczną stronę auta, na rewelacyjną klimatyzację, system wspomaganie parkowania, abs, wysoki poziom wydajności i ekonomiczności…

One thought on “Jazda bez trzymanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.