Żelki można również zrobić w domu, z soku owocowego i żelatyny

Ja chcę żelki!

W moim domu regularnie da się słyszeć: „żelki, żelki, ja chcę żelki!”. Spożycie słodyczy staram się ograniczyć do zdrowej dawki ciemnej czekolady, w roli chipsów obsadzić orzeszki, a w roli batonów – batony, ale takie domowej roboty, z musli i owocami. Tylko tej żelkowej potrzeby moich dzieci nijak zdrowo zastąpić nie umiałam! Do czasu jednak! Okazało się, że ukochane „żelki, żelki, ja chcę żelki!” można kupić w… aptece! Żelki witaminowe to idealne rozwiązanie i to w aż dwóch obszarach: dzieci dostają swoje ukochane żelki (i to codziennie! W małych dawkach co prawda, ale nie ilość się przecież liczy, a sam fakt, że wreszcie jedzą żelki!), a ja czuję się jak super matka zaspokajając słodką zachciankę moich pociech przemycając równocześnie witaminy.

Co jest w żelkach?

Żelkowe abecdło, czyli 50 zdrowych żelków dla dzieci w wieku szkolnymW tych zwykłych sklepowych – mnóstwo cukru, barwników i pustych kalorii. A w tych z apteki? Żelki witaminowe to suplement diety dopasowany do grupy wiekowej, której jest dedykowany. Oprócz atrakcyjnej formy, np.: literek, zwierzątek, czy rybek (w zależności od rodzaju) – żelki zawierają mnóstwo witamin i minerałów. W okresach obniżonej odporności, gdy nasze dzieci są bardziej narażone na przeziębienia i choroby oraz w sytuacjach jedzeniowego buntu (warzywa niedobre, mięso niedobre, tego nie lubię, tamtego też nie…) – warto uzupełnić dietę małoletnich właśnie o suplement, który wesprze funkcjonowanie układu odpornościowego, wpłynie pozytywnie na układ nerwowy i pomoże zadbać o zdrowe kości i zęby.

Słodkie lizaki to jeden ze smaków dzieciństwa, pyszny!Smaki dzieciństwa

Nie jestem zwolenniczką permanentnego ograniczania dzieciom dostępu do słodyczy i innych niezdrowych smakołyków. Dziecko może przecież spróbować gazowanego napoju, zjeść frytki i zwieńczyć wszystko lizakiem. Ważna dla mnie jest jednoczesna edukacja, uświadamianie plusów i minusów takiego jedzenia, pokazywanie smacznych alternatyw. Dzieci to przecież rozsądni mali ludzi, z nimi naprawdę można się dogadać, czego najlepszym przykładem jest moja żelkowa rewolucja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.