Bezpieczna dziecko na walizkach

Dziecko jedzie na zieloną szkołę

Starsza córka jedzie w czerwcu na zieloną szkołę, To będzie jej pierwszy samodzielny (bez mamy i taty) wyjazd. Przygotowania trwają już od dłuższego czasu i nie chodzi mi o nowe sukienki (muszę mieć, muszę, mamo!), ani nową walizkę (koniecznie różową). Najważniejsze przygotowania dotyczą bowiem bezpieczeństwa, które w ogromnej mierze zależy od nas rodziców –  od tego jak dziecko wychowujemy, jakie wartości i zasady mu pokazujemy i przekazujemy.

Samodzielne wyjazdy są istotnym etapem w rozwoju dziecka – to podczas nich będzie weryfikowało swoje umiejętności społeczne, podejmowało niezależne decyzje i radziło sobie bez pomocy rodziców z różnymi emocjami. Musimy pamiętać, że aby odpowiednio przygotować swoją pociechę do tego wyzwania, sami musimy być do tego… gotowi! Nie możemy dziecka straszyć i przenosić na niego swoich obaw i lęków – powinniśmy za to dawać przykład i rozmawiać.

Po pierwsze – dobry przykład

Jeżeli chcemy nauczyć dziecko zasad bezpieczeństwa, sami musimy ich przestrzegać. To niby fakt oczywisty, a jednak można mnożyć przykłady, w których rodzice łamią tę zasadę. Każemy zakładać dziecku kask rowerowy, a sami go nie używamy. Uczymy zasad poruszania się po drogach, chodnikach oraz korzystania z przejść dla pieszych, a sami gdy nam się speszy – przebiegamy przez jezdnię na czerwonym świetle lub w miejscu niedozwolonym. Mówimy dziecku o niebezpieczeństwach związanych z używkami, straszymy konsekwencjami zdrowotnymi, a sami – palimy papierosy. Ostrzegamy przed promienieć UV i każemy dziecku smarować się kremem z filtrem, a sami eksponujemy się na słońcu bez kremu i umiaru.
Świećmy dobrym przykładem dla dobra naszych dzieci i unikajmy precedensowych sytuacji, bo skoro można raz złamać jakiś zakaz, to można i drugi…

Po drugie – ćwiczmy asertywność

Umiejętność stawiania własnych granic i mówienia „nie” to jedna z podstawowych umiejętności, która skutecznie będzie chroniła nasze dziecko przed niebezpiecznymi sytuacjami. Dotyczy to zwłaszcza nastolatków, którzy w starciu z grupą rówieśniczą muszą często wykazać się rozsądkiem i asertywnością właśnie – odmawiając udziału w potencjalnie groźnych zdarzeniach.

Po trzecie – rozmawiajmy i inscenizujmy

Im częściej będziemy ze sobą rozmawiać, tym bardziej otwarte te rozmowy będą i tym trudniejsze tematy będziemy mogli w nich poruszyć. Wielokrotne omówienie potencjalnego zagrożenia czy niebezpiecznej sytuacji, przeanalizowanie możliwych scenariuszy – utrwala prawidłowe zachowania i reakcje. Rady i informacje od rodzica, który jest dla dziecka autorytetem na pewno mocniej zapadną w umyśle i sercu młodego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.