Cichy odkurzacz to sprzątanie po cichu

Cisza w prezencie

Już w kwietniu ma przyjść na świat pierwsze dziecko mojej przyjaciółki. Razem ze znajomymi z jej pracy oraz naszymi koleżankami ze studiów organizujemy dla Kasi przyjęcie, tzw. baby shower. Postanowiłyśmy do minimum ograniczyć tradycyjne prezenty w postaci różowych lub niebieskich śpiochów (Kasia nie zdradziła nam płci potomka!), pieluch, kosmetyków itp… Stwierdziłyśmy, że zrobimy jej wspólny, składkowy prezent i kupimy coś, co tylko z pozoru nie ma nic wspólnego z tytułowym „baby”, a mianowicie… odkurzacz!

Stary i głośny

Kasia posiada co prawda odkurzacz, ale zgodnie orzekłyśmy, że ma on chyba ze sto lat (no, może 10) i niemało już przeszedł: trzy przeprowadzki, trzy gruchnięcia o ziemię z wysokości (podczas odkurzania schodów), wciąganie remontowych pyłów, remont generalny silnika przeprowadzony przez lokalnego majstra od wszystkiego, czyli pana Miecia. Pan Miecio zresztą zaznaczał, że on by jednak na Kaśki miejscu pozbył się „dziada” i kupił nowy odkurzacz, ale Kasia zbyt mocno związała się z tym klockowatym niebieskim urządzeniem. Odkurzacz jest więc stary, głośny, jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia, a w domu za około miesiąc pojawi się przecież noworodek!

Nowy i cichy

Zrobiłyśmy zrzutkę (jak za starych, dobrych studenckich czasów) i kupujemy Kasi nowoczesny odkurzacz – elegancki, nie za ciężki, wygodny w użytkowaniu i… cichy! Cichy odkurzacz to bowiem podstawowe urządzenie pozwalające utrzymywać jako taki porządek w domu, w którym mieszka (a początkowo – głównie śpi) noworodek. Wybrałyśmy więc najcichszy odkurzacz na rynku, który łączy porządną moc (2200 W), z ekstremalnie cichym silnikiem (62 dB) oraz wysokowydajnymi filtrami (świeże powietrze gwarantowane). Odkurzacz jest workowy – to najwygodniejsze rozwiązanie, bo worki papierowe po napełnieniu po prostu się wyrzuca. Szereg dodatkowych akcesoriów (metalowa rura teleskopowa; zwrotny wąż; regulator siły ssana; szczotki do różnych powierzchni – płytek, parkietów, dywanów, tapicerki, mebli; ssawka szczelinowa)  sprawił, że zakochałyśmy się w tym odkurzaczu i mamy nadzieję, że Kasia podzieli tę naszą miłość i w końcu bez sentymentu pozbędzie się swojego „dziada”.

Tylko cicho, to niespodzianka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.